czwartek, 20 stycznia 2011

so fine

Ogółem nie jest tak zajebiście jak bym chciała ale to nic.

Dzisiaj była kolejna sprawa rozwodowa, masakra...nawet nie chce o tym pisać. Zostałam zmuszona do spotkania w przyszłą sobotę z "dawcą nasienia" (czyli palantem który każe się nazywać moim ojcem).
Chyba się powieszę . . . Ja nie wiem jak moja mama wytrzymuje. . .Podziwiam ją na prawdę.


Szukam aparatu i jak na razie nic ciekawego mi w oko nie wpada.
Jutro ma przyjść nowa klatka dla mojego Władcy (Oriego;) ), więc muszę przynajmniej do 15 być w domu.
Już mi zajęcie wymyślili - Hanną mam się zająć i rozebrać choinkę xD oczywiście z Hanną (chyba padnę) xD
Ale za to po 16 pojedziemy z mamą do Fashion House albo gdzie indziej ; p no, po prostu na zakupy. ^.^
Piii.... A miałam oszczędzać na aparat... -,-'
A tam. . . pewnie i tak nic nie kupie. . .A aparat i tak muszę SKOŃSULTOWAĆ z wujaszkiem:)

Oglądałam dziś filmy z Zapustów i zeszłorocznego Koncertu Charytatywnego:)
Amazing. :) Mam co wspominać:)
Chciałam podziękować mojej klasie z podstawówki, bo miałam na prawdę cudownych ludzi obok siebie:) Nadal mam, ale mimo wszystko Wy byliście i jesteście najlepsi!:)
No i oczywiście podziękowania dla całej ekipy organizującej koncert. Świetnie było !!! :)
 ;****

Na poniedziałek jestem umówiona na zdjęcia :)
A przez weekend. . . hmm może jeszcze wrzucę jakąś notkę;))

Zmykam w kime; ***

Ps. Śnieg wrócił ^.^ ! ! ! huurraaa :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze.♥
Thank You for all comments.♥

Uprzedzam, że wulgarne i obraźliwe komentarze nie będą publikowane. Cenię tylko konstruktywną krytykę.
I warn that vulgar and offensive comments will not be published. I appreciate only constructive criticism.