środa, 23 lutego 2011

airplanes

Choroba cały czas daje o sobie znać. Niestety.
Praktycznie nie sypiam, budzę się w środku nocy i leżę z dwie godziny. Bez sensu. A potem zasypiam na dwie, wstaję, biorę leki i znowu idę udawać, że śpię.

I właśnie tak sobie leżąc jakoś rano naszła mnie taka mentalność.(Oczywiście po pewnym drobnym, nie mającym większego znaczenia, zdarzeniu.)

Dlaczego ja się zawsze muszę ze wszystkiego tłumaczyć?  Zawsze muszę się wyspowiadać dlaczego zrobiłam tak a nie tak , dlaczego to zrobiłam a tego nie, a czemu to, a czemu tamto i tak dalej. . . Nie lubię mieć niepotrzebnych konfliktów z ludźmi, ale jak ktoś mnie non stop w ten sposób nęka, to idzie się naprawdę nieźle wkurzyć. Ileż można. . .; / A najgorzej jest jak do takiej osoby podchodzisz asertywnie, a ona/on albo udaje że nie rozumie o co ci chodzi, albo na prawdę nie rozumie. I dalej swoje. Aż w końcu nastaje kres twojej tolerancji i kończy się to w bardzo nieprzyjemny sposób. Bynajmniej nieprzyjemny dla osób takich jak ja. Później mam wyrzuty sumienia, a tak naprawdę nic złego nie robię. Jak powiesz grzecznie, delikatnie to zero reakcji. Ale jak polecisz "prosto z mostu" co i jak, to zaraz pretensje, plotki i zaczyna się jazda. I od tego momentu nie jest fajnie. Wręcz jest coraz gorzej. I jak tu z takich "bagienek" wychodzić? Nadal szukam skutecznych rozwiązań.

Ale już jakaś droga jest (Pewnie jedna z wielu, ale do nich muszę jeszcze dotrzeć;) ).
Kursy asertywności! Przydatna, w dużej mierze skuteczna, choć ,jak już pisałam, zdarza się jej zawodzić.


Znacie jakieś sposoby walki z niereformowalnymi ludźmi?
Podzielcie się wiedzą.;p

Ahh dosyć tego stresu

Tytułowa piosenka.


B.o.B. ft. Hayley Williams - Airplanes


:)
Kończę. ; **
Franek zasypia mi na kolanach, więc chyba czas na leki i do łóżka.;P
Oby szybko wyzdrowieć.:)
Buziaki ; ****


Ps. Jedno z moich ukochanych zdjęć!<3333
Hania <333

wtorek, 22 lutego 2011

smsy

Aaaa!

Mam dwie wiadomości. Dobrą i złą. Od której zacząć?

Zacznę od złej, żeby mieć to już za sobą.
Jestem chora! I to ostro...;/ Mój ledwo żyje, a o gardle już nie wspomnę. No i jak to zwykle mój pech daje się odczuć.! Tak jak przeważnie moje weekendy spędzam w domku przed tv i jestem zdrowa jak ryba, tak jak jestem chora to zapowiadają się ciekawe 2 dni (piątek i sobota). W piątek klasa idzie na jakiś spektakl czy film do Pałacu Kultury, a w sobotę mój brat ma "zapusty" (takie coś jak studniówka czy komers, tyle że na zakończenie podstawówki). Zostałam zaproszona, więc wypadało by pójść. ;< Muszę się wyleczyć! Muszę! Ja to mam szczęście. . . ; //

Dość narzekania. Przepraszam, że tak Wam tu marudzę, ale zrozumcie - musiałam.:*

Dobra wiadomość jest taka, że KUPIŁAM KOTURNY! :D W sobotę byłam na zakupach z mamą i Filipem, po buty do jego garnituru. Przymierzyłam moje obiekty zainteresowań, ale ich nie kupiłam. Zrobiła to wczoraj moja mama!:) Cały dzień siedziałam jak na szpilkach! Nie mogłam się doczekać aż wróci z pracy! No i się doczekałam! :)


Musiałam zaopatrzyć swoją szafę w jakieś buty. Przydadzą mi się między innymi na egzaminy, klasyczne, czarne do kompletu, w którym pójdę, będą bardzo fajnie pasować.:) Co prawda muszę jeszcze kupić spodnie i koszulę, ale to już tylko formalność.;) Stradivarius mnie wesprze. :D I moja kochana mamusia.<3
:)


Trochę o tytule.
Jest parę powodów dlaczego akurat taki.
1. Ostatnio jestem pod ostrzałem właśnie sms-ów, zarówno moich znajomych jak i tych *** promocji itp.
2. Spodobał mi się ten kawałek. Choć z polskich wykonawców słucham  tylko O.S.T.R. i GrubSona, no i sporadycznie Afromental.Ogólnie chyba znowu przekonuję się troszkę do polskiego rapu. Tak, tak, nie samych TH  Miss Juliette żyje. :) W obecnych czasach trzeba być wszechstronnym i otwartym na różne opcje.:) [nie dosłowny cytat z ostatnich zajęć języka polskiego ; p]





Ps. Powinnam dodać jeszcze, że ten kawałek podrzucił mi Smyk; *
Dziękuję, jak widać się przydał.:)

To tyle na chwilę obecną.:)
Zmykam ; **

sobota, 19 lutego 2011

Śpij spokojnie

Znowu pada. :)
Ale tym razem tak ładnie, bo duże płatki śniegu.:)


Wiem ,że strasznie bloga zaniedbuję, ale musicie mnie zrozumieć.;*
Chodzę do szkoły, uczę się, obowiązki domowe itp. to wszystko pochłania tyle czasu. . . A jak już się odrobię ze wszystkim to znowu nie mogę się dostać do komputera (brat).
Więc ogłaszam wszem i wobec:

Będę pisać TYLKO wtedy, 
kiedy wszystkie czynniki wypisane wyżej będą zredukowane 
(czytaj : odrobię się ze wszystkim, będzie chwila wolnego czasu i wolny komputer).



 To tyle z ważnych ogłoszeń.:)

W czwartek byłam z Olą i Marcinem na konkursie miejskim "żyjąc ekologicznie - żyjesz zdrowo i ekonomicznie". Jako szkoła zdobyliśmy III miejsce. :) Całkiem niezły wynik.;)
Outfit z czwartku^^:

Torba (moja ukochana <3) - New Yorker
Marynarka - Orsay
Biały top - H&M
Legginsy - Orsay
Buty - CCC


Może szału nie ma, ale bardzo wygodnie i w ogóle lubię taki styl.:) "przy ciele":) Rzadko mogę sobie na niego pozwolić ze względu na :pogodę, moją sylwetkę i kilka innych powodów.;p



Przeglądam właśnie na stylistka.pl Akcesoria Prady na wiosnę/lato 2011. Muszę przyznać, że całkiem całkiem.;) Jest kilka pozycji które mi się bardzo podobają.:)
Sami obejrzyjcie:


Ale najbardziej wśród akcesoriów podoba mi się trend (właśnie na wiosnę i lato) na romantyczne pastele.;) Mam słabość do tego typu ! :) Słodkie ! :)  Przy odświeżaniu garderoby na pewno o niego zahaczę! :D 
Również na stylistce :




To tyle na dziś.:)
Zaopatrzyłam się w nowy "Instyle", więc idę zatopić się w lekturze . :)
Miłego weekendu, ;***  



 O.S.T.R. - Śpij spokojnie <3

czwartek, 17 lutego 2011

Tysiąc lat Truskawa !



To jest MOJA Asia! :) 
Moja Asia jest również MOJĄ Truskawą.:)
Kto wtajemniczony, ten wie o co chodzi.:)

A więc ta panna ma dziś urodzinki.:)
I z tej okazji życzę ci żyznej gleby, naturalnych nawozów, dużo wody i słońca.;]
Żartuje. ; **
Tak na prawdę to chcę Ci życzyć spełnienia wszystkich (nawet tych najmniejszych) marzeń, zdrowia, powodzenia w życiu i uśmiechu, uśmiechu, uśmiechu!:) Pogody ducha, miłości i  słońca.:)


Z buziakami; ** 
10000000 lat : **

Miss Juliette for Truskawa:)

niedziela, 13 lutego 2011

damą być

Jutro Walentynki. Nie wiem, co to będzie.
Mniej więcej pomysł na ubranie mam... Mniej więcej.
Ile z tego wypali? Bóg raczy wiedzieć. xD

Piszę właśnie o Czechowie i szukam fajnych butów na stylio.pl :D
Jest kilka ciekawych pozycji którymi MOŻE byłabym zainteresowana. ;p

Pilnie poszukuję koturn. Mają być po postu fajne! :D
Tylko nie w panterkę. Grrr

Mam turkusowe ale ich raczej na kwietniowe egzaminy nie założę. ;<

Najlepiej by było gdyby były w jakiejś sieciówce, bo muszę przymierzyć zanim kupie oczywiście.:)

Jeśli ktoś ma jakieś propozycje to czekam na kontakt. :)
Piszcie w komentarzach.:)

Jedno z moich zdjęć.:)
Mój manekin.!:)




Chyba właśnie na nim zrobię stylizacje.;)

I wrzucę tu!
Postaram się jeszcze dziś wieczorem uzupełnić braki.:D

Na chwilkę obecną zmykam się pouczyć bo o 15 leci  w TV  "Kosmiczny mecz"! :D
Oglądałam ten film już tyle razy, ale co tam zależy!:D
Uwielbiam go! :)



Ps. Tytułowa piosenka jest Maryli Rodowicz jakby ktoś nie wiedział.;) Po prostu świetny klasyk. <3

piątek, 11 lutego 2011

love and death

PRZEPRASZAM!. . .że tak długo nie pisałam. ;<
Mam po prostu urwanie głowy! Szkoła - dom - szkoła - dom . . . i tak na okrągło.
Mam nadzieję, że uzyskam Wasze wybaczenie.; *

Dobra, do rzeczy.:)

Nieubłagalnie zbliża się dzień 14 lutego.
Nie przepadam za nim zbytnio, ale może być.
Chociaż . . .W sumie to mogę powiedzieć, że nawet lubię to "święto".;)
Niby nic do niego nie mam , ale wiecie, jak jest się singlem, z jakimś tam bagażem doświadczeń to różnie to bywa.
Przyzwyczaiłam się spędzać ten dzień w samotności. Nauczyłam się z nią żyć.
Owszem , czasami tęsknie, żeby ktoś mnie przytulił, każdy tego potrzebuje, ale cóż - daję sobie radę. Po ostatnim rozstaniu muszę nabrać trochę dystansu do świata. Za dużo się dzieje, żeby to wszystko jakoś ogarnąć.
No ale jak to się mówi? "Trzeba być twardym, nie miękkim".:)

Myślę, że mam kilka pomysłów na posty, gorzej z czasem. Oj nie mam z nim lekko.;) Non stop gdzieś mnie goni, przez co nie marzę o niczym innym jak o "zapadnięciu w zimowy sen". :D
Na pewno w kolejnych postach wrzucę kilka zdjęć.:)

Na początek ze wspomnianych wcześniej urodzin Kondzia:

Świeczki, świeczki i po świeczkach. :P To samo było z tortem.; ))


Hihi^^ A na urodzinkach było bardzo fajnie.:) Początek jak to zwykle nieciekawie;p, ale dość szybko się rozluźniło.:)


No dobrze. Jestem padnięta.
Jak tylko znajdę 30 minut wolnego czasu i kawałek komputera, od razu piszę.:)

Don't worry my sweethearts.;***
I love you all!
:) : **






Ps. Jestem bardzo z siebie zadowolona. :)
Dostałam z kartkówek:
z angielskiego 6 i 5, z polskiego 4, a z matematyki 5! :D Łiiii
Wszystko byłoby jeszcze lepiej gdyby nie sprawdzian z historii. Cały czwartek się uczyłam, a i tak nie napisałam wszystkiego. Amnezja po prostu.







Tokio Hotel - Love nad death
<3

niedziela, 6 lutego 2011

raise your glass

for Kondzio ! :)

Wybieram się dzisiaj na imprezę urodzinową do niego:), ponieważ 4 lutego skończył sweet 16! :D
Najpierw jedziemy z Olą po prezent, a potem prosto do solenizanta.:)
Normalnie powinnam wrzucić mój outfit na dzisiejszą imprezę, ale to nie jest nic specjalnego. Zostałam zaproszona wczoraj po południu ;p, więc za dużo czasu nie miałam, żeby się wystroić. Więc idę najprościej jak się da.
W najbliższym tygodniu postaram się Wam zaprezentować "stylizacje walentynkowe".:) Ile tylko będę miała wolnego czasu tyle wykorzystam.:)
Najwyższy czas się przygotować na wyjście.;)

Wrażeniami się oczywiście podzielę.; )

Zmykam: **


Ps. Jutro znowu do szkoły. . .


Pink - Raise your glass

sobota, 5 lutego 2011

Meilleurs voeux, Judith : **




Ta piękność ze zdjęcia to moja najukochańsza Judith <3
Dzisiaj jest dzień tej panny. :)


Moje Słoneczko, życzę Ci długiego szczęśliwego życia, mnóstwa miłości, tyle samo zdrowia (bo wiem że z nim u Ciebie ciężko;P), pomyślności,  żeby Twoje wszystkie marzenia się spełniły i czego tylko sobie życzysz.; **


< 333

piątek, 4 lutego 2011

something stupid II

Ahh prawie zapomniałam! :D
Zdjęcia. . . ;} wrzucę na razie jedno. :)
Z moimi guzikami ,które Judith tak lubi:) i w moim kochanym kapeluszu.;D Nic Wam na jego temat nie powiem, bo nie będę już nigdy mówiła ludziom o moich sercowych sprawach;).




Hyhy :) Kapelusz<33


Już na prawdę na koniec.
Robbie Williams & Nicole Kidman - Something stupid
(wiem że to kiedyś śpiewał Sinatra, ale ja wolę tą wersję;))
Lubię tą piosenkę, uspokaja mnie.:)


Dobranoc wszystkim ; *****

something stupid

ohh te przysłowia...
Dzisiaj przekonałam się o ich słuszności. O jakich mówię? O konkretnych dwóch:
-umiesz liczyć licz na siebie -jak ma się miękkie serce to trzeba mieć twardą dupę.
Po raz kolejny dostałam po . . . w zasadzie za naiwność. . . Ktoś kiedyś mówił mi, że nie można dać po sobie poznać, że się ufa, że ma się dobre intencje, bo wejdą ci na głowę. Teraz wreszcie to zrozumiałam.Szkoda, że tak późno. . .

Dość o takich sprawach. Tęsknie za moim ukochanym. . .LATEM!



Kardigan - Stefanel
kombinezon - Calzedonia
buty - H&M
torba- H&M
okulary - Vogue


Ps. Ale bym chciała ten zestaw skompletować do swojej szafy!:D

czwartek, 3 lutego 2011

na szczycie

Jestem tego pewny,
wgłębi duszy o tym wiem,
że gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się.
Mimo świata który,
kocha i rani nas dzień w dzień,
gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się.


Gdzieś daleko i bardzo wysoko,
gdzie zwykły śmiertelnik nie stąpa tam nogą
gdzie spokój, harmonia i natury zew,
gdzie słychać szum drzew i ptaków śpiew,
wschód słońca pada na twarz,
wypełnia twą duszę,którą ciągle masz,
Wydaje się tobie że te uczucie już znasz ale,
ono wcale nie jest ci znane.
 
 
 
Ohh cudowne popołudnie :).
Z dnia dzisiejszego jestem szalenie zadowolona!:) Lekcje się zakończyły o 11.30 ,przynajmniej dla mnie;), potem BARDZO szybki marsz na autobus i dwie godziny chillout`u. :)  Od 14 siedziałam u Paps <3 i robiłyśmy prezentację na historię i miałyśmy iść na zdjęcia, ale jakoś tak wyszło, że porobiłyśmy ich trochę w domu.:) 
Jeszcze po powrocie zrobiłam kilka i biegiem do lekcji.:) Na chwilę obecną melduję, że został mi tylko tekst do tłumaczenia na francuski i jestem odrobiona.:) Mam cichutką nadzieję, że ten weekend będę mogła po prostu wypocząć.:) Bez nauki i stresów.:)
Zdjęcia wrzucę może troszkę później , albo do następnego posta albo w ogóle jutro.:) 
Nom. . .ta ostatnia opcja podoba mi się najbardziej.:)

W tym chciałabym pokazać NIESAMOWITĄ stylizację autorstwa Pana Konewsky'ego :)
 
Konewsky w swojej kreacji:)


Kurtka - ?? 
Szal 1 - hamemje
rękawiczki - Mark & targes
Czapka - Żuliet
Szalik 2 - Z Wełny
bransoletka - ??


Zdjęcia jutro:D
A na dobry koniec dnia : Grubson - Na szczycie


Słodkich snów:*

środa, 2 lutego 2011

what the hell

 
You're on your knees, begging please, stay with me
But honestly I just need to be a little crazy

All my life I've been good, but now

I, I, I, am thinking what the hell
All I want is to mess around
And I, I, I don't really care about
If you love me
If you hate me
You can save me
Baby, baby
All my life I've been good, but now
Whoooooooa what the hell!




Ale fazę złapałam! :D
Biegam po całym domu i śpiewam piosenkę Avril Lavigne - What the hell .
Tak fajnie oddaje stan mojego ducha, że nie jesteście sobie w stanie tego wyobrazić!:)
Czuję się świetnie! Tak super nie czułam się od dawna. Mówię w 100% szczerze. Ten kawałek napełnia mnie niesamowitą energią.:) Normalnie oszaleć można! ;D

Dzisiejszy dzień zaliczam do reszty udanych dni.:) Codziennie widuję tylu ludzi, tylu (w większości) niesamowitych ludzi.:) Motywujecie mnie do dalszych działań!:) A to jest wspaniałe.:)

PS. do Pana Adriana S. (Ponieważ wiem, że to i tak jeszcze dziś przeczyta. ;)) : Nie rysuję nic!:)
I PS. Do wszystkich, którzy się w moich postach lekko zagubili lub nie czytają ze zrozumieniem. ;p : Komiksem nazwałam swoje życie.:)
To taka przenośnia czy nawet porównanie, związane z moimi własnymi przemyśleniami. Życie jest jak komiks, codziennie zapisuję/rysuję kolejną jego kartę. Czasem cała strona jest w kolorach tęczy, czasem tylko czarno-biała, a czasem przeplatają się oba rodzaje.:)




Tak cudowny dzień zakańczam przygotowaniem na jutro.; ))
I oczywiście "what the hell"! :D

Chętnie się z Wami podzielę: :)
Panie i Panowie, Avril Lavigne !:)





Dobrej nocy wszystkim; **

wtorek, 1 lutego 2011

that day




Kocham tą piosenkę ponad wszystko! <33


Niezbyt wiem o czym mam pisać. . . 
O szkole? O niej mogę opowiadać, ale rodzinie przy obiedzie. To jest chyba temat ostateczny.;)  
O uczuciach? Nie mam zamiaru. Życie oduczyło mnie dzielenia się z resztą świata swoimi sprawami sercowymi. Zbyt wiele mnie to kosztuje. 
O modzie? Hmm chyba nie dzisiaj. . .nad nią bym się chętnie rozpisała, ale czasu brak. . .
Więc o czym napiszę. . .? O niczym.:) Moje komiks rysuje się coraz dziwniej.:) Z dnia na dzień odkrywam coś innego. Dostrzegam to piękno, o którym tyle się mówi. Piękno swojego i w ogóle ludzkiego wnętrza, piękno otaczającego mnie świata. Myślę, że zaczynam wreszcie wyciągać wnioski z życia. Dotychczas tak okrutnie kopiącego mnie w ...pośladki (: P). Uczę się doceniać magię chwili, która jest jak kolejna kolorowa klatka komiksu. To właśnie ona sprawia, że jest całość jest dużo ciekawsza. Ale jednak gdyby nie czarno-białe rysunki nie umiałabym docenić tych kolorowych. Teraz nareszcie to zrozumiałam.:)  

Dlatego nie pozostaje mi nic innego jak podziękować wszystkim, którzy kiedykolwiek przyczynili się do "narysowania" tych czarno-białych  rysunków. Mimo że nie jest łatwo przejść przez nie, to daje sobie radę i po każdej kolejnej jestem silniejsza i bogatsza o nowe wnioski i przemyślenia. 
Żeby było sprawiedliwie to chcę również podziękować tym, którzy używając swoich własnych kredek (czytaj : umysłów ; )) kolorują lub pomagają mnie kolorować mój komiks.:) Dajecie niesamowitą siłę i wiarę w człowieka!:) Dzięki takim ludziom nadal wierzę, że jest nadzieja na tym świecie- nadzieja na lepsze jutro.:)


Kłaniam się nisko.:)
Kolorowych snów wszystkim życzę.:)