niedziela, 2 października 2011

a little break time...

 Niestety, muszę z przykrością się z Wami pożegnać na jakiś czas... Nie wiem  na ile, oby jak najkrócej...

Potrzebuję małej przerwy, żeby moja głowa mogła nasiąknąć nowymi pomysłami, żeby tu nudą nie zawiało.;p To po pierwsze. Po drugie, no jak zwykle - czas. Z dnia na dzień czuję, że  mam go coraz mniej nawet dla samej siebie, a nie mówiąc już o innych... Moje życie kręci się w większości wokół szkoły. To ona zabiera mnie najwięcej i przestaję się wyrabiać... Wracam do domu, obiad, lekcje, spać. I tak w kółko.

Muszę część obowiązków i przyjemności odpuścić, żeby móc wszystko ogarnąć i tak dostosować swój rytm pracy, żeby mieć czas na wszystko. Łatwo nie będzie, ale wszystko jest do zrobienia.:) Coś wybiło mnie z normalnego rytmu i nie do końca wiem co to jest. Dochodzić tego nie będę. Muszę wreszcie to wszystko doprowadzić do porządku! Po prostu się ogranę i mam nadzieję jak najszybciej wrócić.:) Mam nadzieję, że zrozumiecie. :*

Wracam najszybciej jak to możliwe! :*
Do zobaczenia wkrótce:)

Hugs & kisses
Miss Juliette