wtorek, 24 stycznia 2012

warm & cozy II

Hi Sunnies! :)

Udzielił mi się dzisiaj dobry humor, więc postanowiłam zawitać na bloga.:)

Mam dla Was ostatnią już porcję zdjęć z owej sesji.;)
Niestety, tak malutko, bo moja wena twórcza nie daje dzisiaj z siebie zbyt wiele.;<

Taki mały szybki pościk i wracam do lekcji. Mimo że oceny ze wszystkiego mam już wystawione i totalny luz w szkole to nadal zadają nam prace domowe... xD No i muszę przepisać notatki zaległe z ostatnio opuszczonych dni.;]]  Od poniedziałku ferie, więc na pewno będzie się coś działo.;))

Hot on a cold day! :D
Drugi zestaw z serii "warm & cozy".
Takie trochę artystyczne spojrzenie na prosty zestaw. 
Baardzo ciepły sweter w roli głównej.<3 Możecie mi wierzyć lub nie.;) Ja ubieram do tego zestawu jeszcze bluzkę z długim rękawem, ale jak już mówiłam - artystyczne spojrzenie - więc pozbyłam się jej.;D I było całkiem nieźle, mimo że było chyba 0 stopni.;D

Enjoy it! :)









photography: Ola Z.


I jak? Wydaje mi się że jest naprawdę dobrze.:)
Jedyne co mi tu nie pasuje to ilość zdjęć... Z prawie chyba 10 w postach z pierwszych części sesji do 4! w ostaniej... :< No cóż... postaram się żeby było lepiej.: *
Nie będę rozpisywać "co? skąd?", bo nie ma co.;p

UWAGA. Będę monotematyczna.;)
Czekam  na Was na formspringu oraz facebooku. :) Zapraszam do komentarzy.;))

To tyle na dziś. ; ***
3majcie się ciepło :)
hugs and kisses
Miss Juliette

wtorek, 17 stycznia 2012

outfit - fuchsia skirt

Dobry wieczór kochani : *
Tak, wiem, jestem monotematyczna, więc nie powiem tego po raz trzeci...
Po prostu będą zdjęcia, trochę w innej scenerii niż obecnie jest za oknem, ale sami wiecie dlaczego. (Nie, nie powiem tego.) Kolejna stylizacja, na Wasze szczęście przedostatnia, albo może ostatnia, z tego spotkania. :) Nie wiem czy zdecyduję się zamieścić ostatnią część sesji jako stylizację...Zastanowię się.

Na sam początek pomarudzę trochę.;) Zima przyszła! I to w pełnej okazałości. Przepiękne widoki! Gdzie nie spojrzę wszystko ubrane w grube, bielutkie, śnieżne czapy. Powrót do domu przez las zyskał na atrakcyjności.;)  Ale i tak najbardziej ją lubię, kiedy nie muszę mrozić się na dworze i oglądam ją sobie zza szyby będąc w ciepłych kapciach. Ha ha ha, poważnie... nie przepadam za mrozem...
Zima ma też inne dobre strony.;) Na przykład mogę wyjść z domu w moich ukochanych, oldschoolowych  traperach (nie mylić z trampkami;D), które pamiętają czasy poprzednich zim z "wędrówek" z moją mamą.;) Wiecie o co chodzi.;)  Ciepłe, nie przemakają i są strasznie wygodne! :D Śmigam w nich nawet do szkoły. Przeważnie do szkoły chciałam powiedzieć... xD
Tak podsumowując, nie cierpię zimy, bo nie cierpię: marznąć, czekać w mrozie na autobus, do którego nie wiadomo czy wsiądę, wiązać wyjścia z domu z zakładaniem ciężkich butów i kurtek,  odmarzniętych rąk, kapania z nosa i wiecznego przeziębienia. A powyższy wstęp ma mi uzmysłowić, że wszystko ma swoje dobre strony.;) Nawet zima.;)
Nie no tak całkiem poważnie to odejmując wyżej wymienione minusy to zima jest do przejścia.;) Wystarczy ubezpieczyć się w ciepłą kurtkę, nie przemakające buty, witaminy i cierpliwość.;D Mówię z własnego doświadczenia.;)
Wierzcie mi...Jeżeli jedna z mało lubiących mróz osób mówi Wam, że zima jest spoko i naprawdę da się ją znieść z uśmiechem na twarzy, to tak jest! :) Gwarantuję Wam to.:)

Dobrze, więc czas na wspomniane zdjęcia. Nie widać stroju tak dokładnie jak na poprzednich postach, ale można się domyślić.;) Zmęczone już byłyśmy, zrozumcie..;) Spróbuję wrzucić jutro jakieś ładne widoczki z "mojej zimy".;) Na chwilę obecną - mój outfit.:)

Ale mi ogromne nogi tu wyszły ;< heh. przeżyje ! ;D






Miały być czarne rajstopy, ale nie miałam najmniejszej ochoty się przebierać. ;p
To co mi na nogi pospadało to krople deszczu, a nie pyłki czy coś w ten deseń.;)
Trochę mało zdjęć, dużo gadania... No kiedyś trzeba.:P

Czekam na Was na formspringu, na facebooku oraz w komentarzach.;)
3majcie się ciepło! :)

hugs and kisses
Miss Juliette 



Jeśli podoba Wam się mój blog to wspomóżcie go w konkursie Blog Roku 2011 wysyłając sms o treści H00387 na 7122. Koszt to 1,23 zł.:)


PS.Ola, mam nadzieję, że zaspokoiłam Twoją żądzę posta.:P

czwartek, 12 stycznia 2012

gorset

Hej,
mam dzisiaj dla Was kolejną stylizację.:)
Ostatnio cierpię na brak czasu ,więc, żeby nie przedłużać, zaczynamy.:)

Muszę się przyznać, że uwielbiam gorsety! Są tak szalenie kobiece i emanujące seksapilem, mimo że większą część zakrywają.;) Uwielbiam je również za to że można je nosić i jako bieliznę, i jako część właściwą ubrania.
W tej stylizacji użyłam go właśnie w tej drugiej opcji.;) Miał tworzyć ten strój i być na pierwszym planie, ale na zdjęciach niestety bardzo mało go widać. :< Stało się tak ponieważ była straszna pogoda i pospieszyłyśmy się.;) Ale następnym razem będzie lepiej.:) Enjoy it :)
















Photography : Ola Z. <3


gorset - prezent od mamy <3
marynarka - Reserved
spódnica - Vero Moda
Rajstopy - ?
buty - H&M
torba - ?



Mam nadzieję, że zdjęcia się podobają.:)
Dajcie znać co myślicie.:) Czekam na Wasze opinie . :)
Jeszcze "trochę" zdjęć mam.. ;) Będą jeszcze chyba dwa posty ze stylizacjami z tej sesji. Potem wrzucę dla spragnionych niepublikowane zdjęcia z naszego piątkowego "poświęcenia dla sztuki".;)




 I na koniec :
GŁOSOWANIE NA BLOG ROKU ROZPOCZĘTE !
ZAGŁOSUJ NA VOICE OF MISS JULIETTE'S WARDROBE
WYŚLIJ SMS O TREŚCI H00387 POD NUMER 7122
KOSZT TYLKO 1,23 :) 
GŁOSY MOŻNA WYSYŁAĆ DO 19 STYCZNIA! :) 
jeśli wyjdą jakieś nowe fakty to dowiecie się o tym pierwsi! :) 
<3





hugs and kisses
Miss Juliette 

Ps. Tak to trochę zamieszałam;p ale generalnie wiadomo o co chodzi! :)

sobota, 7 stycznia 2012

outfit - with charming hat.

Cześć Kochani,
ostatnio wiele się zmieniło w moim życiu, ale nie na szczęście nadal tu jestem i będę.:)
Poznałam smak goryczy, ale również prawdziwej przyjaźni. Uświadomiłam sobie jak cudownych ludzi mam wokół siebie i jak bardzo są dla mnie ważni. :* 
Ostatnio założyłam na facebooku fan page Voice of Miss Juliette's wardrobe.:) 
Jeszcze nie bardzo ograniam ale wszystko w swoim czasie.;) Link:

 
Jak ogarnę to na 100% na pasku po lewej pojawi się odpowiednia klateczka.;) Macie moje słowo.:) Czekam tam na Wasze pytania, sugestie. Możecie na bieżąco śledzić, co aktualnie jest w przygotowaniu a co właśnie zamieściłam i odpowiednio szybko przenieść się na bloga.;) Także korzystać moi Państwo, korzystać.;)

No i dzięki temu powstała ta sesja, gdyż opublikowałam wpis o potrzebie zdjęć i oto zgłosiła się do mnie moja droga koleżanka z klasy, Ola. Nie zwykle utalentowana osoba! Wspaniale się pracowało i miałam świadomość, że będzie z tego coś na prawdę dobrego.:) 
W trakcie robienia tych zdjęć dołączyli jeszcze do nas Judytka z Denisem, więc niezła, artystyczna zabawa gwarantowana. Zresztą zobaczcie sami.:) 
Oto 1/4 naszej piątkowej sesji.:)











kapelusik - własność fotografa
chusta - Vero Moda
top - H&M
Marynarka - Orsay
Pasek - ? 
Spódnica - ?
rajstopy - ? 
buty - H&M


Autor zdjęć : Ola Z.

Bardzo Ci dziękuję Olu za tą pełną poświęceń sesję! :)
Musicie wiedzieć że na dworze były max 2 stopnie, padał deszcz i wiało. Nie muszę dodawać, że przebierałam się w tych warunkach. xD Hahaha ciekawa jestem co sobie ludzie musieli pomyśleć. xD Cały czas na ktoś zaczepiał. Miałyśmy spotkanie z panem żulem, omal nie umarłam ze strachu, potem maszynista i konduktor a na koniec jakiś uprzejmy pan stwierdził że mam zgrabne nogi, dał nam swoje wizytówki i dowiedziałam się że jestem "fajna dupeńka". xD Ehh ... co zrobić xD
Dzień pełen wrażeń, ale przynajmniej pozwolił mi odejść myślami choć na chwilę. :)

Jeszcze raz ogromne podziękowania dla Oli, a także dla Judytki i Denisa za to że byli z nami i że świetnie się bawiliśmy mimo mrozu i pluchy! xD

Czekam na Was w komentarzach, na formspringu (link obok) oraz oczywiście na facebooku.:)

hugs and kisses
Miss Juliette

piątek, 6 stycznia 2012

Happy Bday to my blog! :)



Kochani moi:* 
to właśnie rok temu, 6 stycznia pojawił się pierwszy wpis.:)
Uważam ten rok za bardzo udany, mimo małej wpadki w październiku.;)
Nie byłby tak udany gdyby nie Wy!
Chciałabym Wam bardzo gorąco podziękować za
każdy komentarz,
każde wejście na bloga,
każde dobre słowo,
za to, że po prostu jesteście.:* :)
Dajecie mi mnóstwo siły i motywacji do dalszego tworzenia i doskonalenia, zarówno samej siebie jak i strony, którą odwiedzacie. Bez Was nie byłoby tego bloga. Bardzo Wam za to dziękuję.

Czego będę życzyć z racji roczku bloga?
Na pewno, żeby każdy następny rok był jeszcze bardziej owocny.
Chciałabym, żeby blog trafił do jeszcze większej liczby odbiorców.
Chciałabym wygrać konkurs na Blog Roku;).
Chciałabym potrafić słowem w poście przyciągnąć uwagę obecnych czytelników, ale również nowych.:) Chciałabym nie zatracić siebie pisząc.
Chciałabym nadal mieć wokół siebie tak cudownych ludzi jak Wy, którzy wspieracie mnie na forum bloga jak i poza  nim.;)
Chciałabym być jeszcze lepsza w tym co robię, mimo że nie wiem czy jestem chociaż dobra, nie mnie to oceniać.:)


Trochę wspomnień . . .;)





Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję, za wszystko! :***


Great hugs and kisses
Miss Juliette

czwartek, 5 stycznia 2012

warm & cozy I

Nie ma co, zima zawitała (przynajmniej w kalendarzu) i zmarzluchy takie jak ja mają pole do popisania się ciepłymi szalikami, grubymi swetrami i tym podobnymi.:)Uwielbiam kiedy jest mi ciepło, nienawidzę marznąć!

Podzielę się z Wami kilkoma propozycjami ciepłych, modnych i wygodnych zestawień na ewentualność mrozu.:)

Ten outfit zbytnio gorący nie jest...;)
Lekka bluzka i ciepły szalik to dobra opcja na wizytę w kinie lub u znajomych.;)





Scarf -  Tk Maxx -Diesel
Shirt - ?
Jeans - Vero Moda
i moje "uggowe" kapcie widoczne po części na zdj.2 :D

3majcie się ciepło:)
Hugs'n'kisses
Miss Juliette