sobota, 30 czerwca 2012

oftd środa

Cześć Wszystkim!

Wczoraj oficjalnie rozpoczęłam wakacje! :) yeah!
No ale cóż z tego, jak pierwszy tydzień wakacji pracuję... :P aa tam, taka praca to nic wielkiego.;)

Dobra wiadomość! Pogodziłam się ze swoim aparatem! :D Możecie się spodziewać "odrobienia" mojej  nieobecności w czerwcu.:) Nie tłumaczę się już nawet.;p Kiedy jestem to jestem, musicie mi wybaczyć małą regularność.;) Raz mogę pisać, raz nie bardzo i tak to leci...;** <3 Czerwiec był bardzo zakręcony, brak aparatu dał się mocno tu odczuć... Żałuję, że nie udało mi się uwiecznić strojów, ale nadrobię to.:) Mam już wakacje, a więc więcej czasu na kombinacje alpejskie z szafą i blogiem, jedyna przerwa będzie w ostatnim tygodniu lipca (od 21 do ok.30/31), kiedy wyjeżdżam na FSM.:)  Spodziewajcie się częstszych postów.:) Zresztą, co będzie to będzie. Wiedzcie na pewno: Nie umarłam, nie było czasu i środków. Wróciłam, mam się dobrze i nigdzie się stąd nie ruszam! Blog działa! :) 

Przychodzę dziś do Was ze strojem dnia.:) Zwykły, wygodny, sprawdził się na chłodniejszą porę tego tygodnia.:)
Dziękuję Jarxowi za zdjęcia, który świetnie się sprawdził w roli fotografa.;)
Strój ze środowego wypadu na rowery, na którym stłukłam nogę.:) Siwo mam pod prawym kolanem i złamany przedni hamulec w rowerze.. ja to mam szczęście!

Przejdźmy do zdjęć.:)









sweter - prezent (na ostatnim zdjęciu metka, więc kto ma życzenie to sobie poszuka ;) )
bluzka - Vero Moda
spodnie - Diverse
trampki - Smiths
bransoletki - handmade, prezent i gumeczka do włosów;p




Do szybkiego zobaczenia;*
3majcie się :)