piątek, 20 lipca 2012

holidays!

Cześć Kochani! :)

Wreszcie wyjeżdżam na upragnione wakacje! Jutro o 4.53 wsiadam do pociągu i cel osiągnę dopiero około 15. Ale czego się nie robi dla utęsknionego już FSMu.:)
Tak jak zapowiadałam, przybywam dziś podzielić się z Wami zawartością mojego plecaka.;) Niestety, stylizacja pojawi się dopiero po moim powrocie, z przyczyn losowych...  Do czwartku ból pleców ustał, a wczoraj powrócił... Dzisiaj rano zamiast porządnie się wyspać jechałam z moim bratem do lekarza, bo rozwalił tydzień temu nogę, trochę podleczył, ale zaniedbał i paskudztwo dało o sobie znać. Potem kilka spraw, jak dowód tymczasowy Młodego i ostatnie "poprawki" zakupowe dla mnie. Filip wyjeżdża dziś, a stan jego nogi daje wiele do życzenia... Biedactwo ledwo chodzi...



Dzisiaj o zawartości bagażu głównego i przy okazji podręcznego.:)
Należy zaznaczyć że wyjeżdżam  pod namioty w góry i na spotkanie chrześcijańskie JEDNOCZEŚNIE, więc nie ma co się spodziewać wyszukanych stylizacji. Ma być wygodnie, na luzie, nie za "goło", lato latem, ale my jedziemy do kościoła.;) Prawda jest taka, że nie ma co się obnosić z elegancją, bo w błocie nawet najpiękniejsze ciuchy są takie same.;D Szkoda ich po prostu.;p






W zeszłym roku wzięłam karimatę i przyznam, że było ok.:) W tym roku posilę się na materac, bo nie biorę namiotu to mogę coś cięższego zapakować.;)




Na sto procent zabieram kalosze ! W zeszłym roku cały tydzień było mokro, a ja w trampkach!
Chyba, że lubicie jak Wam nogi pływają w butach lub preferujecie chodzenie boso, to można sobie odpuścić ;p Kalosze, glany lub tzw. trapery. Z racji tego, że jesteśmy w górach i są przepiękne tereny na spacer któreś z wyżej wymienionych muszą jechać. Wybraliśmy się na spacer po pobliskich łąkach i lesie- duże nachylenie terenu, po deszczu trochę ślisko, ale w trampkach damy radę.;) Glany wydają się bardziej uniwersalne, bo i w deszczu dadzą radę i można iść po górach, ale nie oszukujmy się - w deszcz na spacer nie pójdziemy. Więc ja biorę kalosze. Są lżejsze, zajmują mniej miejsca i tak jakoś bardziej mnie przekonują.;)


 I pelerynkę przeciwdeszczową.;)


Część ubraniowa ;)






 Piżamka plus do niej długie legginsy, bo lato latem a góry górami.:)






 Klapeczki pod prysznic.:)

 Część praktyczna.;)


 Oprócz zestawu "łasucha":P jedzie oczywiście ładowarka do telefon i aparat, który pewnie wyląduje w podręcznym.;)

Duża kosmetyczka, która również ląduje w plecaku.





 No dobrze, czas na bagaż podręczny.:)
 Nic specjalnego. Nie może być ciężko a musi praktycznie.:)  Kosmetyczka, portfel, różaniec, pokrowiec na okulary, słuchawki, pokrowiec na telefon.

I zawartość kosmetyczki.:)




To tyle, jeśli chodzi o moje pakunki.:) Oczywiście kilka pozycji musiałam pominąć, ale wiele nie straciliście.;) Bielizna i moje leki niech pozostaną moją słodką tajemnicą.:)


Nie mam już dziś czasu na przerabianie większej ilości zdjęć, więc tak jak mówiłam stylizacja po powrocie.:*
Zaraz uciekam prasować Filipa rzeczy i spakować mój plecak.:)

Do zobaczenia ! :*
<3

piątek, 13 lipca 2012

photo shots

Cześć:*

Z braku większej ilości czasu postanowiłam pokazać Wam dziś dosłownie kilka zdjęć z ostatnich tygodni.:)

Część z nich jest zapowiedzią oczekujących postów, oczekujących na zdjęcia stylizacji oczywiście.:)
Trochę pracowałam przez ostatnie dwa tygodnie, więc nie było jak się spotkać i popstrykać zdjęć, ale nadrobimy to myślę. Mam małą kontuzję kręgosłupa, więc od wczoraj prawie z łóżka nie wychodzę...:( Mam 8 dni żeby się wykurować. Inaczej nici z wyjazdu... Nie wolno mi się schylać, podnosić nic, ledwo z łóżka wstawałam wczoraj, ból jak nie wiem... A plecak sam się nie zaniesie... Dlatego też w nadchodzącym tygodniu będę się bardzo oszczędzać, ale spacerować mogę, więc zdjęcia jak najbardziej.;)
Przyszły tydzień to również czas przygotowań do wyjazdu. Spodziewajcie się posta o moim bagażu. Wiem, że osoby wyjeżdżające ze mną mogą zaczerpnąć odrobinę inspiracji.;)




Wyszperana w szafie kurtka mojej mamy. Kiedyś (przez parę lat) mnie przerażała, wydawała się wielka, ciężka i w ogóle nie kręciła mnie zupełnie. Trafiłam na nią będąc w trakcie poszukiwań ciekawych pozycji z szafy, czysty przypadek, zatrzymałam się przy niej na chwilę i teraz tak mnie oczarowała, że nie mogę się doczekać żeby w niej wyjść! Mam prawo być zmienna, w końcu jestem kobietą.;)



Mam hopla na punkcie robienia zdjęć naturze, a szczególnie chmurom, gdybym mogła robiłabym zdjęcia nocnego nieba, ale niestety nie mogę.;< W zeszłym roku, nawet w trakcie roku szkolnego chyba, byłam w stanie około 4/5 rano wychodzić w piżamie na balkon od wschodniej strony domu, żeby zrobić zdjęcia delikatnie wschodzącego słońca, miny sąsiadów musiały być nieziemskie.;D Taka moja pasja.:)


 Zapowiedź drugiej stylizacji. Mam w swoich zasobach złote balerinki, które widzieliście w poście o moich butach, a w których od ładnych paru lat nie chodziłam. Dziś coś mnie tchnęło i wzięłam sobie za cel ułożenie stylizacji, przynajmniej dwóch zestawów z tymi butami. Ułożyłam. Było ciężko, bo nigdy nie układałam stylizacji od butów, ale dałam radę.;) Wybaczcie dziwne paproszki na zdjęciu.;*

 Szkic wzoru, który mam w planach nanieść na koszulkę. Rysowany na spontanie, więc jest szansa, że wyjdzie.;) Korciło mnie już od jakiegoś czasu, żeby sprezentować sobie koszulkę z tego typu wzorami. Zdecydowałam się na wersję "wyjątkowa, tylko i wyłącznie moja", czyli zrobię ją sobie sama.:P Podzielę się z Wami efektem końcowym, jeśli zbiorę się w sobie i zrobię ją w tym roku! ;D Zawsze się znajdzie coś innego do zrobienia.;p

 Moja miłość! Chyba pierwszy DIY w moim wykonaniu. Jestem z niej tak dumna i tak w niej zakochana, że sobie nie wyobrażacie! Wisi na manekinie i cały czas mogę na nią patrzeć, czego nie unikam.:D Budzę się rano - widzę ją, wchodzę do pokoju - widzę ją, a w zasadzie ICH - ją i manekin, który też skutecznie kradnie moje względy.;) Uwielbiam ją! Kocham! Jak nic, kocham! ;D


 Musiał odleżeć swój czas w pudle, aby teraz zabłysnąć "na salonach". ;) Prawda jest taka, że ja w złocie nie chodzę, w ogóle. Wszystko co złote leży. Nadal będzie leżeć, ale może w mniejszych ilościach. Wolę srebro.;) Jednak dla tego łańcucha zrobię wyjątek.;)

I to również zapowiedź stylizacji.;) Okulary "pełen oldschool" to własność mojej mamy jeszcze z czasów 20-latki.;) Śmieszą mnie niesamowicie, ale w stylizacji sprawdzają się całkiem nieźle.;) Patrząc na moje orientacyjne zdjęcia z lustra stwierdzam że jestem zadowolona z efektu, odpowiednie zdjęcia i post jak ta lala.;)

To tyle na dziś.:)
Trzymajcie kciuki, za mój kręgosłup! ;) :*

Do następnego :)

niedziela, 8 lipca 2012

outfit + mini haul

HELLO ! :)

Dzisiaj outfit z bardzo ciepłego dnia i malutki haul z ostatniego tygodnia.:)

Bardzo ciepły dzień zakończony zakupami, tak uściślając.;) Dlatego w jednym poście.
Tak a propos zakupów.
Poszukuję materiałowych luźny spodni, coś a la haremy/pumpy czy coś... Możecie mi coś polecić??? proszę o wsparcie...;))

Szorty są, myślę, w początkowej fazie przeróbek. Mam nadzieję jeszcze jakoś je podrasować.;)



bluzka - prezent (EARTH COLLECTION)
szorty - SH
torba i okulary - H&M
sandały - CCC

:)

część z zakupami.;)

 H&M. . .





. . .i Drogerie Polskie.:)







Kolory lakierów troszeczkę się przekłamały...;)

A obiecałam sobie, że w tym roku nie kupię żadnej pary okularów przeciwsłonecznych... no cóż... ;D

Szkoda słońca, biegnę na dwór! :*

Czekam na info w sprawie spodni i do następnego. :* <3
Miss Juliette

niedziela, 1 lipca 2012

otfd czwartek

Hej Kochani;*

Dzisiaj BARDZO szybko!

Luźny, wygodny strój na grilla z przyjaciółmi.:) Szybki, zwięzły post.:) Mało zdjęć i gadania, bo nie ma się nad czym rozwodzić.;)
Autor zdjęć ten sam, co w poprzednim poście.:)






top - Cubus
spodnie - H&M
trampki, sweter, bransoletki - patrz post poprzedni;)
chusta - Vero Moda
torba - Flo



Na miły zakończenie ultraszybkiego posta, dwa z ostatnio nuconych przeze mnie kawałków.;D Wszyscy je już słyszeliśmy i niekibicująca większość ma ich już pewnie powyżej uszu, ale ja i tak je tu przedstawię.:)
Nawet sobie nie wyobrażacie jaka mnie duma rozpierała jak oglądając po raz pierwszy teledysk Oceany zobaczyłam Polskę! Nie wiedziałam wtedy jeszcze, że to oficjalny hymn Euro, więc zaskoczenie było spore.:)
Nie wiecie tego, ale ja bardzo kibicowałam na zakończającym się dziś UEFA EURO 2012.:) No i żeby poczuć jeszcze trochę tę atmosferę:











Uwielbiam kibicować! :) Mecz otwarcie oglądałam będąc na długim weekendzie w Górkach Wielkich.;) Na wdechu przez cały mecz! ;D hahaha  uwielbiam te emocje! Bardzo było mi smutno po przegranej Polski z Czechami... Ale i tak moim zdaniem bardzo dobrze zagrali.:) Jestem całym sercem z naszą drużyną.:)

No nic, miało być krótko a zaczyna się robić jak zwykle, czyli złapię jakiś wątek i leci temat. Ha ha ha

Uciekam:)
3majcie się, Kochani!
:*