piątek, 31 sierpnia 2012

what's my name

Na dobry początek, żeby nie było zbędnego marudzenia! Strzelam serią informacji.:)
Poszukuję inspiracji, o czym już wiecie...
W poniedziałek, żeby nie psuć ostatnich tchnień wolności, stworzę posta w tematyce szkolnej, czyli moje przygotowania, mini haul, organizacja.. no wiecie o co chodzi. (Znowu stosuję skróty myślowe, a obiecałam sobie, że przestanę to robić, bo nikt mnie potem nie może zrozumieć...) 
Mam jeszcze pewien plan... ale na razie pozostawię to w tajemnicy.
Gruszek na wierzbie nie obiecuję, bo po co.;) Życie zweryfikuje.;)

Przejdźmy zatem do tematu głównego.:)

Z okazji wyjścia na boisko postanowiłyśmy z Madzią skoczyć na zdjęcia.;) Uśmiałyśmy się, a zdjęcia wyszły co najmniej ekstra.;)
Ah kim jest Madzia?! Madzia to taka moja "młodsza siostrzyczka".;) Przyjaciółka, poznana w czasie ubiegłorocznego FSMu.;) "Żagiel-woman". :D Wariat! Uśmiechnięta, zaangażowana, pomocna, szalona. Nie usiedzi długo w miejscu, czasem mnie bije, ale generalnie wybaczam wszystko i pozwalam jej na dużo dużo więcej niż komukolwiek.;p Mogę się posilić o stwierdzenie, że nawet wzór w kwestii wiary. Kocham ją niesamowicie i cieszę się, że los dał nam się spotkać.;D

Miały być zdjęcia outfitu, ale jak się ma napady śmiechu to wiadomo jak to się może skończyć;p Coś jednak z tego wykrzesamy...;) Outfit mało widoczny, ale jest! ;) Zbytnio nie ma się nad czym rozwodzić, bo jest najprostszy pod słońcem.;) A więc opisuję...Już od jakiegoś czasu miałam chrapkę pożyczyć sobie jeden z cudownych full capów mojego brata, ale nie miałam odwagi w nim wyjść, ani pomysłu, co z nim zestawić... Uznałam więc, że wyjście na boisko będzie świetną okazją, a moim pomysłem prostota. Ukochany biały top, pumpy, trampki i materiałowa torba. Na wieczór zielona bluza z ogromem aplikacji, niestety nieobecna na zdjęciach, ale pewnie Wam ją jeszcze pokaże.;)













W tytule - klasyka. Kawałek, który nie pozwala mi na chandrę.
Niewiele jest piosenek, które sprawiają, że mając nawet najbardziej beznadziejny dzień, szczerzę się jak głupi do sera.;D Ta do nich należy.
Może to dlatego że gdzieś w podświadomości oglądam ten teledysk i widzę rapującego chłopczyka...;D


niedziela, 26 sierpnia 2012

starships

Mimo iż jest to przedostatni weekend wakacji pogoda nie nastraja do pozytywnego patrzenia w przyszłość. Deszcz, szaruga, ale mega zimno nie jest. Szczęście w nieszczęściu. Postanowiłam więc podkolorować sobie dzisiejszy dzień pisząc dla Was tego posta. Zdjęcia z sobotniego grilla na "Górce". Piękna pogoda, piękne zdjęcia, cudowna atmosfera.;)
Autorka poniższych zdjęć, Klaudia, po raz pierwszy zaistnieje "osobiście" na tej stronie. "Osobiście", bo zdjęcia z jej obiektywu mogliście już kiedyś podziwiać. W tym poście maczała palce: Dot, dot...polka dot. Po raz pierwszy będziecie mogli zobaczyć cudowną autorkę cudownych zdjęć, która zgodziła się ze mną popracować.:)
Nie wiem jak Wasze odczucia, ale mnie oczarowała.:) Nie tylko jako "pani fotograf", ale również jako osoba.:) Cząstka "ekipy z górki", a więc wiadomo - pobożna. Do tego fantastyczna, ciepła, pracowita, kreatywna, zaangażowana, przezabawna, piękna młoda kobieta.:) Praca i znajomość z nią to miód na serce, chyba nie tylko moje.:)
Ale wracając do głównego tematu. Oprócz zdjęć outfitu, postanowiłyśmy zrobić małą sesję z "imprezy z gwiazdami", jak to pięknie Klaudia określiła nasze sobotnie spotkanie.:) Poniekąd stąd też tytuł nawiązujący do gwiazd.;)

Typowo wakacyjne zdjęcia. Kojarzą mi się z Miami czy promenadą we Włoszech... ahh rozmarzyć się...

Cieszcie oczy, bo za oknem dziś niezbyt słonecznie. Przynajmniej u mnie...;)









Jest i Klaudia! :)







środa, 22 sierpnia 2012

part of me

Na tapetę idzie czwartek... bo tak.:)

Bardzo szybki post, bez lania wody jak to szybko wakacje uciekają, jak strasznie nie mam ochoty wracać do szkolnej ławki i jak bardzo nie lubię się ubierać na chłodniejsze/szkolne dni... zawsze mam z tym problem... No cóż... Pozostaje mi tylko zacisnąć zęby, trzymać kciuki i myśleć, że jakoś to będzie.:) W końcu... 10 miesięcy to nie wieczność... nie...?

W poszukiwaniu inspiracji na szkolne outfity nie omieszkam przekopać całego internetu. Nie martwcie się, podzielę się z Wami wyszukanymi ideami.:) Dosyć. Miało być bardzo szybko, krótko, bez lania wody o szkole a jednak moja chęć paplania jest silniejsza i jeśli jej nie zwalczę w zarodku to przedstawię Wam MEGAdługi post na temat rozpoczęty powyżej.;D Haha tak więc ja już uciekam a dla Waszych oczu, ocen i komentarzy pozostawiam JESZCZE WAKACYJNY outfit. (Przepraszam, ale musiałam to powiedzieć;P.)

Dawno nie opisywałam zestawów, więc ten opiszę.;)





Dress - H&M
Vest - DIY
Wedges - H&M
Brecelets - Stradivarius + (brown,blue) gift
Earings :
plumes - Accesorize
dot - ?
cross - Cubus





Zapraszam do polubienia bloga na facebooku i do obserwowania bloga.:)
"Lajkując" na facebooku zawsze macie info o nowych postach.;) SERDECZNIE POLECAM.:*

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

teenage dream

I witam ponownie! ;)

Tak jak zapowiadałam posty pojawiają się częściej. Myślę, że częstotliwość: post tak około co 2,3 góra 4 dni, będzie zadowalająca...;)   Dzisiaj kolejny zestaw na wyjście.:) Najprościej. Bez przebieranek.




rozwiązanie na powrót późnym wieczorem.:)


W kolejce czekają jeszcze dwa outfity - z czwartku i z sobotniego grilla.:) Oraz "mini sesja z imprezy z gwiazdami" z bardzo wyjątkową osobą, która bardzo by chciała zaistnieć na łamach bloga.;)
Aha, i wrzucam outfity nie po kolei, ale to bez znaczenia.:)


 
 
 
Ps. Zachęcam BARDZO GORĄCO do "lajkowania" strony bloga na facebooku (link w boxie po lewej) oraz do dodawania do obserwowanych.:) :*

piątek, 17 sierpnia 2012

girls just wanna have fun

Wybywamy dziś do klubu, a więc notka ze strojem się ukazuje.:)
Bluzka upolowana w second handzie (bez wyolbrzymiania) zdobyła moje serce. Z tej racji postanowiłam zrobić jej wielką premierę.:) Przyznaje się, że w życiu w klubie nie byłam, więc pojęcia nie miałam jak się ubrać.:P Na całe szczęście z pomocą przyszła mama i razem wybrałyśmy najlepiej odzwierciedlający mnie strój.:)
Na zdjęciach widzicie dobrze już Wam znane szpilki, jednak stawiam dziś wieczorem na trampki.;) Idziemy tańczyć! ;D

Co myślicie o tego typu zdjęciach? Muszę Wam powiedzieć, że ciężko jest znaleźć kogoś kto dzień w dzień będzie mi zdjęcia robił. Dlatego opracowuję swój sposób jak z tego "ekonomicznie i praktycznie" wybrnąć.:P Muszę wybierać... albo częstsze notki, albo wspaniałe plenerowe bądź nie zdjęcia.;)  Dajcie znać co myślicie.;) Ja myślę, że najgorzej nie jest.;) Ale na pewno udoskonalę ten system. Obiecuję.:)

Uciekam się szykować, bo błotna skorupa na twarzy zaczyna mi mocno przeszkadzać.;p
Udanego piątku! <3







Na koniec kawałek, który nie znika mojej głowy.:)


czwartek, 16 sierpnia 2012

Black box

Ostatnio delikatna sukienka to dziś trochę cięższy kaliber - skórzana kurtka. Wynaleziona pewnego dnia  przez moją mamę (nawet nie wiem gdzie), doczekała się wyjścia na światło dzienne.;)

Zdjęcia wykonane przez Jarxa.:) Bardzo wybredna się ostatnio zrobiłam i wybrałam tylko te naj naj najlepsze.;)





zdecydowanie moje ulubione zdjęcie :)









See Ya! <3

niedziela, 12 sierpnia 2012

Call my name

Hej,

kompletnie słowa mi się dziś nie kleją, więc krótko i na temat. Dzisiaj stylizacja. Delikatna sukienka z kwiatowym akcentem, która znaleziona w second handzie "przewisiała" w mojej szafie chyba z rok, aby dziś zabłysnąć na blogu.:) Zdjęcia autorstwa odkrytego przeze mnie talentu, czyli Jarxa! ;)

I to chyba tyle. Zostawiam Was ze zdjęciami.:)
 













...a tak się cieszę po udanej sesji.:))


Do następnego! :*



piątek, 10 sierpnia 2012

kilka ujęć z Kalwarii

Hej Kochani,

Mam dla Was kilka dosłownie zdjęć z Kalwarii Pacławskiej, miejsca, gdzie spędziłam najcudowniejszy tydzień roku, gdzie czas płynie inaczej, gdzie pod koniec lipca zjeżdżają się fantastyczni młodzi ludzie, aby doświadczyć obecności Boga i zabrać Go w swoich sercach do domu.:)
Jak to zwykle ja, zabrałam aparat, ale wizja noszenia go krok w krok ze sobą była tak niewygodna, że użyłam go tylko w ostatnim dniu, aby uwiecznić dla Was i mojej mamy "miejsce z polem namiotowym z najpiękniejszym widokiem w Polsce".:)

Na stronie FSMu , czyli www.projektmesjasz.pl może się naoglądać zdjęć z wszystkich 7-dni i przygotowań.:) Jest na co popatrzeć.:)

K. robiła zdjęcia, ale to prywatne fotki z "ekipą z górki".;) Także bardzo mi przykro.:*

 Na pierwszy plan pole namiotowe. ;)






droga między polem namiotowym a placem kościelnym i "cywilizacją":)

Kaplica św. Rafała, gdzie mieliśmy możliwość adorować Najświętszy Sakrament 24/h


Kalwaryjski kościół z placem i sceną:)


miejsce wspaniałych wieczorów ;)




plac kościelny z lewej

i na wprost wejścia do kościoła

Główna nawa. trochę poruszone;(



Lewa nawa, prawa niestety nie została uwieczniona na zdjęciach, nie wiem czemu...

Cudowna figurka Matki Boskiej Kalwaryjskiej

Nad wejściem oczywiście wspaniałe organy.



Ostatni rzut oka na widoki z perspektywy naszej "wioski" namiotowej.


Dla takich widoków, dla takich doznań, dla takich ludzi i dla Boga warto było spędzić ponad 10 godzin w podróży.:) Za rok jadę bezsprzecznie! :) I Wam też polecam! :)