sobota, 13 października 2012

american boy

Szkoła nie daje za wygraną i wysysa ze mnie ostatnie poty...
Coraz lepiej ogarniam muszę się pochwalić. :D Kończąc trudny tydzień trzeba zrobić coś dla siebie. Ja wybrałam się na konie, ostatnia jazda z karnetu, ale liczę na więcej! :D Skoki wyszły śpiewająco! Uwielbiam tą kobyłę! W następnym poście zobaczycie kilka zdjęć z mojej pierwszej od dwóch lat jazdy, na koniu na którym jeżdżę nadal i chyba nasza współpraca szybko się nie skończy, bo bardzo fajnie się dogadujemy.:) Przymierzam się do startu w biegu św. Huberta, który jest organizowany w naszej stajni... Może być fajnie! :D Nie mogę się doczekać!

Dzisiaj mam dla Was stylizację z czwartku, bo tylko ta nadaje się do pokazania.;) Przyznaję się bez bicia: kiedy mam w szkole zajazd totalny, czyt. codziennie coś, nie mam kompletnie weny na strojenie się.
W czwartek coś mnie tchnęło po prostu.;)





shirt - Vero Moda
jeans - H&M
jacket - Reserved
shoes - Deichmann
hat - (my secret... ;) )
belt - sh


Miłego weekendu.:*



 
 
 

piątek, 5 października 2012

slow it down

Dzisiaj baaaardzo krótko, bo tylko dwa zdjęcia outfitu.

Nie potrafię się w ogóle ogarnąć w tym tygodniu, problemy z dnia na dzień się coraz bardziej piętrzą i końca nie widać. Eh... Wystarczył jeden pechowy poniedziałek żeby reszta tygodnia też się posypała.

Artykuł prawie skończyłam. Wprowadzę jeszcze pare drobnych poprawek i będzie ok.:)

Outfit. Za zdjęcia odpowiedzialna jest Klaudia.:*



coat - Vero Moda
blouse- sh
leggins, sneakers - local shops

Na pierwszym zdjęciu małe niedopatrzenie. Bluzka się troszkę podciągnęła... Ale ogólnie jest typem tuniki.:)






 
 
Ps.  Jeśli śledzisz moje poczynania na blogu, chcesz być na bieżąco a nie masz konta na Google, polub fanpage na facebooku.:) Zawsze info o nowym poście.:) A zalogowanych na googlach serdecznie zapraszam do obserwowania.:)

wtorek, 2 października 2012

moodboard - october 2012

Witam w październiku!:)

Zgodnie z planem przybywam z moodboardem.

Różni się niewiele od poprzedniego, choć wydaje mi się odrobinę mniej optymistyczny. Wszystko przez niezbyt uprzejmy, a wręcz paskudny pierwszy dzień owego  miesiąca. Miejmy nadzieję, że będzie tylko lepiej. W sumie może to dobrze dostać ostro po pupie na wejściu i potem nauczeni przykładem ostrożniej kroczyć przez życie. No sama nie wiem...

Co w tym miesiącu? No mamy standardowo niebo... zdjęcie zrobiłam sama (brawa), jestem tak z siebie dumna, że musiałam je tu zamieścić.:) Następne na co chciałam zwrócić uwagę to gif z serii "keep calm...". Nie muszę tego komentować.:) Mówi sam za siebie. Nie cierpię hipokryzji i zakłamania. Zwierzątka - piesek z wycieczki i konik, bo wróciłam do jazdy konnej.:) Mogę wrzucić kilka zdjęć z pierwszej od dwóch lat jazdy.:) Kolory... ptaki... ciepło... pan z pacynką.... samochód... deszcz... ciasteczka... i dziwadło...
Z tym powiąże mój październik.:)




Do szybkiego zobaczenia.:)