czwartek, 25 kwietnia 2013

je suis française en Pologne

Bonjour ; ***

Zarówno pierwszy jak i drugi dzień otwarty w moim liceum, czyli dokładnie tydzień temu, okupiony został mnóstwem pracy, ekscytacji, improwizacji, uśmiechu i nerwów.;) A skończył się? Chyba dość przyjemnie.:)

Cała szkoła zaangażowana w dni otwarte, mnóstwo nowych ludzi na korytarzach i świetna zabawa. Kilka sal zostało urządzonych tematycznie, np. sala w której uczę się wiedzy o społeczeństwie, historii itp oprócz jej normalnego wystroju (czyli portrety mężczyzn z różnych epok, lampy w stylu retro i ceglane wykończenia przypominające łuki zamkowe czy coś w tym stylu:P) została urozmaicona o postacie takie jak Audrey Hepburn, słodka Monroe czy piękne damy we wspaniałych sukniach.
Każda sala, z wyjątkiem ratownictwa i matematycznej, uraczyła potencjalnych licealistów czymś co zaspokoi ich brzuchy i da chęci do dalszego  zwiedzania.

Sala, z którą jestem bardzo związana, czyli do języka francuskiego, zdała egzamin.;) Uwielbiam organizować cokolwiek, więc i tutaj bardzo się zaangażowałam. Wyszło super.:) Zrobiliśmy kawiarnię rodem z Paryża i myślę, że może kogoś zachęciłyśmy do wybrania tego języka.:)

 Dziękuję dziewczyny za świetne dwa dni! :)

Kilka zdjęć autorstwa Klaudii.:*



wnętrze sali i my w trakcie pracy.;)














No i sama Klaudia. <3

Cały mój strój to vintage w większości, wyjątek to buty od renee.pl. <3

Może jeszcze coś posłucham...
Jest jedno słowo, po włosku (i teraz widzę, że we francuskim też funkcjonuje) którego szczerze niecierpię. I jestem w kropce. Bo to słowo stało się tytułem tej poniższej piosenki, a ona sama w sobie mi się podoba. Tylko gdyby nie to słowo....

Ulubienica Judith. :)



Jedna z moich ukochanych piosenek. <3

I piosenka chyba wszystkich znana, choć nie wiem czy w oryginale ją słyszeliście, czy po przejściach.:)

Tyle na dziś.:)  Niestety zdjęć stroju z drugiego dnia nie mam, mogę Wam jedynie powiedzieć, że niebieską spódnicę zastąpiłam białą plisowaną o długości midi, dorzuciłam brązowy pasek i apaszka wylądowała w roli kokardy na koku.:)) Może jeszcze wrzuce jakoś zdjęcia.:)

à bientôt!
Mademoiselle Juliette

PS. If You think You could like my blog, style or just me, You have so many ways...You can be one of my special  'official FOLLOWERS', follow me on facebook or ask me a question (boxes on the left side), or maybe just leave a comment. Your choice. I'll be glad with any.;*

4 komentarze:

  1. Uwielbiam dni otwarte! Wtedy w szkole budzi się niespotykany do tej pory duch i wszystko jest bardziej przyjazne. Muszę Ci powiedzieć, że strasznie przypadł mi do gustu Twój strój. Pasuje do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie wyglądałaś :-* jako osoba oprowadzająca czułam się jak w francuskiej kawiarni, także zadanie się udało!

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam belle KOCHAM KOCHAM KOCHAM <3 stroj b ladny, ale te buty mi sie tu jednak b gryza

    OdpowiedzUsuń
  4. Na dniach otwartych w mojej szkole też promowałam język francuski.
    J'adore parler francais <33

    +Taka mała sprawa, widziałam że obserwowałaś mojego bloga, a przyszło mi do głowy zmienić adres, więc jeśli nadal chcesz sobie czasem poczytać to zapraszam:
    escape-to-my-dreams.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.♥
Thank You for all comments.♥

Uprzedzam, że wulgarne i obraźliwe komentarze nie będą publikowane. Cenię tylko konstruktywną krytykę.
I warn that vulgar and offensive comments will not be published. I appreciate only constructive criticism.