czwartek, 21 listopada 2013

Comenius memories

Hej:*

Postanowiłam wrzucić kilka zdjęć z mojego wyjazdu do Koszyc.:) Tak wiem, nie było mnie długo i powinnam bardziej się wysilić, ale wierzcie mi mam zastój w głowie...twórczy oczywiście! No i ta paskuda - czas...
Więc do momentu, aż nie ogarnę się konkretnie muszę wymyślić coś ciekawego.:)

W następnym poście spróbuję Wam opisać ten konkretny wyjazd, bo dziś tylko wizualizacja.:) Musicie mi wybaczyć, ale zebrała mnie choroba...Znowu... Stąd niemoc twórcza. Nie ma tego dużo do pisania, więc przedstawiam mój plan.:) Dziś zdjęcia głównie wspominkowe, które są dla mnie ważną pamiątką. Pare z nich wyląduje w mojej antyramie.:) Następne posty to część bardziej rozwinięta, czyli dokładny opis, co się działo, mnóstwo zdjęć, więc myślę, że pierwsze dwa dni wrzucę w jeden post, a pozostałe dostaną swoje oddzielne.:)

Od poniedziałku mam pierwsze próbne matury... Stres jeszcze mnie nie dotarł, ale wypatruje go...Czuje, że się pojawi... XD

AAA! I mam dla Was super newsa!
Zdałam egzamin  na prawo jazdy! :D Jestem przeszczęśliwa z tego powodu i nie mogę się doczekać, kiedy moja mama pozwoli mi jeździć, czyt. kiedy dostanę "plastik" do ręki. XD Dziękuje wszystkim, którzy mnie wspierali i wierzyli we mnie! <3

No dobrze, chwila na wspominki, bo zaraz wracam do łóżka... <3































 Hmm miało być ich kilka a tu... xD Niechronologicznie, więc prosze sie  nie sugerować.;)) Opis do tych i wszystkich następnych zdjęć już niebawem.:*


Julietta

PS. If You think You could like my blog, style or just me, You have so many ways...You can be one of my special  'official FOLLOWERS', follow me on facebook or ask me a question (boxes on the left side), or maybe just leave a comment. Your choice. I'll be glad with any.;*

środa, 6 listopada 2013

just few words

Hej ; *

Zastał nas listopad... Troszkę się w moim życiu pozmieniało.;)
Generalnie nie powinnam poruszać takich tematów tutaj, ale widzieliście w ostatnim poście zdjęcie, więc jak już powiedziało się A, to Z też trzeba.;p Nie będę wywlekać tego "na żywo", tylko rzucę małym przemyśleniem, że odległość nie służy miłości, a niestety wszystko, co dobre, szybko się kończy. (Tak wiem ta sentencja leci inaczej, ale postanowiłam zmienić ją adekwatnie do tego, co chciałam Wam powiedzieć.) Tak więc no cóż... wierzę, że domyśliliście się już o co chodzi.;)
Dziękuję wszystkim, którzy mnie tak wspierali, jesteście niezastąpieni! <3 (Tak Mucu, tak Klaudynka, głównie o Was mówię. ; *)
Ostatnio czytałam u Karoli post o przygotowaniach do studniówki. Też wpadam powoli w ich wir.;) Tylko, że oprócz aktywnego poszukiwania TEJ JEDYNEJ sukienki intensywnie rozmyślam z  kim przetańczę tą wspaniałą noc.;)  O studniówce innym razem, ale teraz jeszcze tylko jedno info.;) Jeśli czytasz to a jesteś maturzystką, daj znać jak Twoje przygotowania na tą wyjątkową noc! ;) Szukacie już podwiązek? Ja nawet nie wiem jak zacząć.:P

Jedna rzecz pozostała ze mną wiernie - nawał nauki. Ludzie! Co się dzieje z moim kalendarzem to sobie nie wyobrażacie. Niestety na blog pozostaje bardzo mało czasu, więc postaram się wrzucać posty choćby raz na tydzień ewentualnie dwa tygodnie, a nie znikać na prawie cały miesiąc.:*

Co do zdjęć dzisiejszych to powiem tak, zrobione były jeszcze w ciepłe dni, więc jest szansa, że Wam trochę osłodzą tą szarugę.;)









heh. Czas żebyście poznali moje prawdziwe ja... XD

 jacket - vintage Ralph Lauren
 shirt - Queen
trousers - New Yorker
shoes - Deichmann
backpack - House

Ani ten post ładny, ani składny, ale już czułam, że muszę się tu pojawić.:**
trzymajcie się ciepło ; ***
Juliet <3

PS. If You think You could like my blog, style or just me, You have so many ways...You can be one of my special  'official FOLLOWERS', follow me on facebook or ask me a question (boxes on the left side), or maybe just leave a comment. Your choice. I'll be glad with any.;*