środa, 29 kwietnia 2015

she knows

Witam witam ! :)


W zeszłym tygodniu miało miejsce bardzo przykre wydarzenie w gronie moich przyjaciół, więc nie podlegała dyskusji kwestia, że muszę przełożyć datę wrzucenia notki na blog. Tak jak zapowiedziałam, pojawiam się z postem. Tak jak zakładałam - w środę. :)

Mimo że w Dąbrowie pogoda bardzo w kratkę, wybrałyśmy się z Klaudią na rowery. Raz ciepło, raz wieje, trochę się chmurzy, a jadąc na rowerach miałyśmy wrażenie, że jest mega zimno.. no dobrze, ja miałam. :D Ale udało nam się zrobić kilka fajnych zdjęć. Ogólnie bardzo miło spędzony czas i oczywiście okazja do spalenia tych dwóch paczek chipsów, które wciągnęłyśmy wczoraj wieczorem... Pozostawimy resztę bez komentarza... :)

Czeka mnie dziś jeszcze po pierwsze powrót do domu, bo nadal siedzę u Klaudii, a po drugie wycieczka z moim kotem do weterynarza, bo tydzień temu miała operację i wymaga jeszcze podawania kroplówek. Także zostawiam Was ze zdjęciami i do zobaczenia!























Udanej majówki!
Juliette




środa, 8 kwietnia 2015

trouble

Hello again!

Witam serdecznie wszystkich i każdego z osobna!
Wszelkiego dobra i wielu łask od Zmartwychwstałego Chrystusa Wam życzę, tak w klimacie Świąt Wielkiej Nocy jeszcze. <3

Święta minęły bardzo szybko, ani się obejrzeć a tu już Śmigus Dyngus, a potem znowu do obowiązków... Ja mam dziś jeszcze wolne, na szczęście, ale czwartek już spędzę na uczelni. Przed Świętami naszła mnie refleksja co do zmiany kierunku, bo no nie oszukujmy się - "ścisłowcem" nie jestem... I tak krąży ta myśl w mojej głowie, przygotowuję pomału moich bliskich do tej zmiany i szukam alternatywy. Szukam najpierw w głowie a w Lany Poniedziałek w końcu w internecie. Z pomocą przyszła mi strona kierunkistudiow.pl - polecam serdecznie! :) Wszystko w jednym miejscu. I bang! Trafiłam na parę interesujących mnie opcji, ale jeszcze mam trochę czasu do namysłu zanim ruszą rekrutacje.

No sama nie wiem co robić.. Jestem w takiej kropce w jakiej od dawna nie byłam. Idąc na ten kierunek wybrałam sobie cel - będę pracować na lotnisku. I z tą myślą ciężko mi się rozstać, bo samoloty latają po moim sercu bardzo intensywnie. Ale z drugiej strony ile można katować się przedmiotami, które ani nie są dla Ciebie łatwe, ani nawet ciekawe... Może faktycznie kicnąć na kierunek, który będzie bardziej zgodny z moimi umiejętnościami i względnie również zainteresowaniami... Myślę tu o kierunkach językowych. Jeszcze nie zdradzę o jakim kierunku myślę, choć co niektórzy już wiedzą, dopóki nie zapadnie przysłowiowa klamka - na blogu milczę w tym temacie. :P

Jeśli jednak zdecyduję się zmienić kierunek to rozważam również zmianę lokalizacji... Nie będę Wam ściemniać - Katowice nie skradły mojego serca. Są dla mnie po prostu brzydkie, a jedyne co za nimi przemawia to spoko dojazd. Choć przenosząc się na jakąś filologię na UŚ wylądowałabym na wydziale w Sosnowcu, do którego mam dojazd tak beznadziejny, że szkoda aż mówić. Przynajmniej w ogólnych oględzinach tak wygląda... Więc Kato wstępnie odpada.. Rozmyślam nad Krakowem i choć nie jest to decyzja łatwa dla mojej rodziny, a dla mnie już tym bardziej!, to wydaje się to całkiem rozsądną opcją...

Tyle w klimacie moich rozterek życiowych... Dawno nie skejałam długiego posta, więc pomyślałam, że czas najwyższy.:) Już po Świętach, więc pora zabrać się porządnie do pracy. Przejdźmy zatem do właściwego tematu - stylizacja.:) Dziś duuużo zdjęć! :D






















coat, blouse- sh
top - Esmara
jeans - Takko
shoes - Deichmann
scarf, sunglasses - Vero Moda
watch - Delbana


Autorką zdjęć jest niezmiennie Klaudia, której ślicznie dziękuję. <3

Do zobaczenia! Trzymajcie się ciepło! <3
Juliette